Czy wiesz, że 17 listopada w Polsce obchodzony jest Ogólnopolski Dzień bez Długów? Tylko czy Ty możesz tego dnia na pewno świętować? Okazuje się, że prawie 3 miliony Polaków posiada jakieś niespłacone zobowiązania finansowe. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że jesteś dłużnikiem albo wierzycielem, który swoje należności chce odzyskać. Dowiedz się, dlaczego najczęściej się zadłużamy i z jakimi płatnościami mamy największy problem?

Niestety Polacy coraz częściej popadają w długi. Głównym powodem są niewystarczające zarobki i wysokie ceny towarów i usług. To wszystko sprawia, że większości gospodarstw domowych nie wystarcza pieniędzy do kolejnej wypłaty. Tylko połowa z nas może pozwolić sobie na niewielkie oszczędności.

Sami Polacy potwierdzają, że życie w naszym kraju jest drogie. Cena średniej wielkości koszyka z zakupami w supermarkecie to jakieś 160 złotych. Patrząc na średnie zarobki i fakt, że takie zakupy robimy średnio 2 razy w tygodniu, nic dziwnego, że musimy się zadłużać. Weźmy też pod uwagę comiesięczne zobowiązania, takie jak opłata za czynsz, media, edukację, nie wspominając już o rozrywkach w czasie wolnym. Wyliczono nawet, że statystyczny Polak może pozwolić sobie na wydanie około 90 złotych miesięcznie na własne przyjemności. Rzecz jasna nie można tutaj generalizować, bo w licznych przypadkach takich funduszy brak. Z badań wynika, że zadłużamy się najczęściej dlatego, że zarabiamy za mało.

Okazuje się jednak, że społeczeństwo polskie ciągle się bogaci. Takie zjawisko jest ewenementem w skali światowej. Z jednej strony mamy coraz więcej pieniędzy, z drugiej zaś zaciągamy coraz większe pożyczki. Dlaczego tak się dzieje? Wszystko przez rosnące potrzeby. Wraz ze zmianą stylu życia, dostępem do licznych produktów i atrakcji chcemy żyć w większym komforcie. Nie bez znaczenia są zresztą ciągle wzrastające ceny na rynkach różnych branż.

Najczęściej pożyczamy od rodziny albo bliskich przyjaciół. Dopiero gdy takowych nie mamy albo nie posiadają oni wystarczającej gotówki, którą mogliby nas wspomóc, decydujemy się na współpracę z bankami albo parabankami i innymi instytucjami, które chętnie zasilą nasze konto potrzebną gotówką. No właśnie, to tutaj zaczynają się tak naprawdę schody. O ile pożyczki i kredyty, które zaciągamy w bankach są nadzorowane i chronione przez Komisję Nadzoru finansowego, to innych instytucji nie kontroluje nikt. Klienci są więc niejednokrotnie zaskakiwani wysokimi prowizjami i dodatkowymi opłatami. Co więcej, wysokość odsetek jest zatrważająco wysoka, często klient po prostu przestaje radzić sobie ze spłatą takich rat. Szybko powstaje przeterminowane zobowiązanie finansowe i w ten sposób zyskujemy miano dłużnika.

Najczęściej wierzycielami są banki, które udzieliły pożyczki gotówkowe albo kredyty hipoteczne. W drugiej kolejności najwięcej przeterminowanych płatności chcą odzyskać firmy świadczące usługi telekomunikacyjne. Na trzecim miejscu wśród wierzycieli znajdują się operatorzy sieci internetowych i telewizji kablowej. Dłużnicy nie opłacają na czas równie często czynszu, gazu oraz prądu. Każdego roku wzrasta też łączna wartość długu, jaka przypada osobom, na których ciążą zobowiązania alimentacyjne albo niespłacone kary i mandaty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *